20140516

a poem


A dreaded sunny day
So let's go where we're happy
And I meet you at the cemetry gates
Keats and Yeats are on your side
But you lose
'Cause weird lover Wilde is on mine




I am an artist. 
Desperately needs guitar. 

20131114

ghost song







I will never treat you mean
Never start no kind of scene
I'll tell you every place and person that I've been.

Come here
I love you
Peace on earth
Will you die for me?
Eat me
This way
The end
I'll always be true
Never go out, sneaking out on you, babe
If you'll only show me Far Arden again.

We could plan a murder or start a religion.
                                                                      -JM

Ph: Laura Martinez Galera 

20130729

Parade's End- melancholy

 hej. So everybody knows that I am obsessed with style from the 20's and 30's. Or maybe it is more accurate to say that I am obsessed with vision of film designers.
With "Parade's End" there is a small problem. I don't know what I love more- the story and brilliant acting or all those fabulous scenography, costumes and view. I have to watch one episode twice, first time for the story and then, second time, for beauty. Rebecca Hall is breathtakingly beautiful and even if her heroine has a complicated character- she is my favourite (besides Benedict, obviously). Adelaide Clemens also look amazing (and again makes me think about short hair). She has a strong character but at the same time she is delicate, innocent and she looks like a fairy... of course at the time when she doesn't fight for the women rights.
 I need her 
wardrobe

Again, everything looks dreamy. Elegant, old-fashioned women with quirky character. White, pastels, lace, vintage, flowers and floral patterns... and mostly everyone has milky-white colour of skin.
+++
hej. Zgaduję, że wszyscy wiedzą o mojej obsesji na punkcie stylu z lat 20 i 30. Chociaż może bardziej pasowałoby rzec, iż mam obsesje na punkcie wizji scenografa.
Z "Końcem Defilady" jest mały problem. Nie wiem co kocham bardziej- fabułę i wspaniałą grę aktorską czy tę niesamowitą scenografie, kostiumy i widoki. Każdy odcinek muszę oglądać minimum dwa razy, raz dla wątku, drugi raz dla piękna. Rebeca Hall jest zapierająco dech w piersiach piękna i nawet jeśli jej postać ma skomplikowany charakter- jest mą ulubioną (poza Benedictem oczywiście). Adelaide Clemens również wygląda wspaniale (i znowu pojawia się ta myśl o krótkiej blond fryzurze). Jej bohaterka ma mocny charakter ale jednocześnie jest delikatna, niewinna no i wygląda jak wróżka... naturalnie tylko wtedy gdy nie jest pochłąnięta walką o prawa kobiet..
Potrzebuje jej szafy.

Ponownie, wszystko wygląda marzycielsko. Elgancja, staromodny styl życia pań połączony z ekscentrycznym zachowaniem. Biel, pastele, koronka, vintage, kwiaty i kwiatowe wzory... a po za tym wszyscy mają ten mleczny kolor skóry.









20130727

Ich liebe dich Nico



 There is nothing to say. I love Nico and I wanna be just like she when I grow up. Her voice,
her smile always hidden under her palm, her deep and mysterious look,
her style and... her tragic romance with Jim. 

What always makes me smile is pictures when she is ginger. So strong and amazing woman, you think that no one can change her and then you see her ginger. Because of Pam. Because she was envy, because she wanted him, because he was her mirror image. Because she found someone like her.
Probably I would do the same... to steal him.

In my opinion she was just like him. Female Jim Morrison. So I love her madly. Never ever will be like her because you just have to born with it (character, face, and this special THING). You can't copy it. You will be clown... don't want to be so. I used high contrast in the editor just to think for a second "Maybe that was my previous life?". Probably not. Probably I was Pam. We will never know.



20130723

Last summer



hej. While I am sitting here, in this ridiculously hot London, without friends, without anybody in fact, I became quite sentimental. This summer is odd and empty. I can't even invite my girls to my garden, to drink wine, listen to the music and to talk under the stars. This summer is lost in fact. Feeling sad, depressed, miserable... well, this is cost of leaving "comfort zone". 
What keeps me alive is internet connection to my people, dream and... photos! I found so many forgotten pictures recently.... for example this. Last summer. And I know that I look like a Viking here but... well, I can feel the wind, hear the music and our laugh. Also, this reminds me how important the photography is. Aaallwaaays take the photos, even if you are not in mood because in hard time- you can see that sky wasn't always cloudy.
+++

hej. Gdy tak tu sobie siedzę, w tym niedorzecznie gorącym Londynie, bez przyjaciół, bez nikogo w sumie, robię się sentymentalna. To lato jest dziwne i puste. Nawet nie mogę zaprosić moich dziewczyn do mojego ogrodu, by pić wino, słuchać muzyki i gadać godzinami pod gwiazdami. To lato jest stracone. Czuje się smutna, przybita i rozbita.... cóż, oto cena zostawienia "strefy komfortu".
Co trzyma mnie przy życiu to internetowa łączność z moimi ludźmi, marzenie i...zdjęcia! Znalazłam ostatnio wiele zapomnianych zdjęć. Na pryzkład te. ostatnie lato. Wiem że wyglądam tu jak Wiking ale... cóż, czuje ten wiatr, słysze muzyke i nasz śmiech. Przypomina mi to także jak ważne jest robienie zdjęć.. ZAAWSZEEE róbcie zdjęcia, nawet jeżeli nie macie ochoty, ponieważ gdy nastaną trudne czasy, zobaczycie, że niebo nie zawsze było tak zachmurzone.